P R O J E K T

SERPENTINIUM

ES  EN

Tyszka© 2026. All rights reserved.   

W błysku ośnieżonych grani,
rozgrzany promieniami andyjskiego słońca,
skrywa się Twój nowy,
mistyczny świat...

Ogień kolorów
wlewa się tu w każdy skrawek przestrzeni...
i gdy szczelnie wypełni już płuca,
a elektryzowana emocjami głowa,
niemal eksploduje od nadmiaru wrażeń...
wiesz już, że...

przeniknąłeś niewidziale bramy...

SERPENTINIUM

...świata, którego nawigatorem,
tak się akurat szczęśliwie składa,
jestem właśnie ja!



PODSTAWOWE INFORMACJE:




SERPENTINIUM:
To mój autorski projekt, powstały w chwili światłej refleksji, gdy po latach eksploracji Andów zdałem sobie sprawę, że mogę wykorzystać to hobby, swój potencjał, wiedzę i doświadczenie (na gruncie polskim unikalne) by odkryć przed Tobą miejsca jedne z najbardziej niezwykłych na tej planecie. Mapa

W założeniu chodzi o to, by odnaleźć się, dzięki mojej pomocy, w tej fantastycznej, surowej, odległej a więc i wymagającej... ale też nieskończenie pięknej części świata, jaką są Andy wysokie. Informacje o tym, kim jestem znajdziesz na pozostałych podstronach dostępnego obok menu. Tutaj skupiam się na Andach i andyjskich serpentynach.


SCENOGRAFIA:
Akcja tej, absolutnie otwartej, nieustannie rozwijanej, podróżniczej odysei, toczy się w Ameryce Południowej, na terenach argentyńskich prowincji Catamarca, Salta, Juyuy... tudzież w nieodległych prowincjach La Rioja, San Juan, Tucuman, Mendoza... czasem rozlewając się do sąsiadujących z Argentyną, przygranicznych górskich zakątków Boliwii i Chile.

Jest to najpiękniejszy, w mojej opinii, skrawek świata, który eksploruje od wielu już lat. Najwyższe szczyty Andów, wyrastają tu z formacji skalnych o barwach tak niesamowitych, że aż trudno je opisać. Setki kilometrów, bardzo trudno dostepnych (bywa, że czasowo niedostępnych) górskich serpentyn, odkrywają zaskakująco różnorodne krajobrazy - począwszy od wysokogórskiego, suchego płaskowyżu Atacama, poprzez przygraniczne solary, pustynie, oprószone śniegiem szczyty czy strome sstoki kwitnące Cardonami (kaktusy - Echinopsis atacamensis) niemal jak w filmach Q.Tarantino.

Przedzierać można się tu do woli przez kolorowe skały Salty, pustynne wydmy Catamarki, pozostałości prekolumbijskich kultur w Tucuman, winnice Cafayate, na deszczowych lasach Yungas prowincji Juyuy kończąc. Jest z czego wybierać!

To nagranie powstało parę dobrych lat temu, gdzieś na obrzeżach Sahary, gdy przypadkowo spotkany Berber tłumaczył mi, co moje nazwisko - Tyszka - znaczy w jego języku... - a znaczy mniej więcej tyle, co mała droga wijąca się w wysokich górach.... Choć wtedy trudno było dostrzec w powyższych słowach proroctwo ;) teraz nabierają one w kontekście Serpentinium, pewnego kontekstu, dlatego zdecydowałem się zamieścić tutaj to nagranie, stanowiące nie wiem, czy nie najlepsze podsumowanie tego, że właściwa osoba trafiła we właściwe miejsce...




JAK KORZYSTAĆ Z TEJ STRONY:

Poniżej znajdziesz wyodrębnione przeze mnie strefy serpentinium, odpowiadające okołoandyjskim regionom fizycznogeograficznym, miejscom o unikalnych walorach kulturowych czy też zjawiskom które zwyczajnie mnie zaciekawiły... - dla ułatwienia orientacji strefy osadziłem na mapach i przypisałem prowincjom, w których się znajdują. Krótki, rzeczowy opis każdej ze stref, wzbogacony o multimedia (galerie zdjęć i filmiki z okolicznych serpentyn) znajdziesz, klikając na wybraną miniaturkę poniżej... Gdzieniegdzie są też podpięte linki do map, przygotowanych przez zajmujące się turystyką departamenty wybranych prowincji Argentyny.

Planując samodzielną podróż, dzięki mojej stronie, wiedzieć będziesz z pierwszej ręki, czego zgrubsza możesz się spodziewać i na co przygotować... Jeśli chcesz tylko zapoznać się z regionem czy dowiedzieć się więcej o południowoamerykańskich Andach to doskonale trafiłeś. Znadziesz tu sporo konkretnych informacji.

• Krótkie filmiki z andyjskich serpentyn do wglądu na kanale YOUTUBE • SerpentiniumCom
Filmy dodaje ze sprzężoną z moimi chęciami częstotliwością raczej z myślą o ograniczonej grupie znajomych i pasjonatów.

• Wszystkie zdjęcia, rozsiane w opisach i galeriach na tej stronie, mam nadzieje dość wiernie oddające co, gdzie i jak... są wyłącznie mojego autorstwa, z miejsc które znam, widziałem, eksplorowałem...

• Prywatnymi ekspresjami dzielę się od czasu do czasu na swoim FACEBOOK'u
Nie używam żadnych innych "mediów" społecznościowych i nic nie wskazuje na to by miało się to zmienić, gdyż nadmierne pochylanie się nad tym, zabiera okrutnie wiele z realnego czasu życia.

Achtung, achtung! Jeśli chcesz odpocząć od zimowej szarości, zamienić choć na chwilę europejski smog, mróz, zimno i usystematyzowanie na południowoamerykański luz słońce i wolność a klimat bladości i apatii przekuć w pełną moc, dodatkowo dotykająć piękna nieporównywalnego ze wszystkim tym, co dotychczas widziałeś... jeśli chcesz mieć pod ręką kogoś mówiącego po polsku i znającego ten kod kulturowy, jest też taka możliwość bym został Twoim realnym, nie tylko wirtulanym, nawigatorem po argentyńskim SERPENTINUM ! - przeczytaj rozdział UDZIAŁ W PROJEKCIE poniżej i skontaktuj się ze mną.


SERPENTINIUM - STREFY :

Kliknij na wybranym module aby dowiedzieć się więcej...

DIUNA • Prowincje: Salta, Catamarca, Juyuy



OPIS:



PUNA DE ATACAMA bo o tym będzie mowa to olbrzymi obszar fizycznogeograficzny (ok. 80.000km2) w północnej części argentyńsko - chilijskiego pogranicza...

Nie ma co się czarować - jeden z moich ulubionych kierunków i motywacji do odpalenia jeepa w dłuższą trasę. Region jest wymagający, setki kilometrów trudnego terenu, między jednym zurbanizowanym punktem a kolejnym. Od reszty ziemskich klimatów odróżnia go niemal wszystko. Jest to jakby obszar poza światem, kompletnie z innej planety...

Godziny, dziesiątki godzin przedzierania się przez pustkowia półprzejezdnymi szutrami, często powyżej 4000m n.p.m.
Momentami ekstremalnie gorąco - Pustynie, solniska i strzeliste szczyty wulkanów podbijające niemal pod 7000m wysokości ( Ojos del Salado - 6893m n.p.m. najwyższy czynny wulkan na ziemi to ta właśnie okolica... )

Jesteś tylko ty, horyzont i surowa, rozpierdalająca przestrzeń. Wylewająca się z grani, stożków wulkanów i innych przedziwnych miejsc energia, ładuje Cię szerokopasmowym, niewidzialnym łączem prosto w mózg. Liście koki pomagają czasem przed bolesnym przeładowaniem, bardzo prawdopodobnym na takich wysokościach bez odpowiednio długiej aklimatyzacji.

Suche i przejrzyste powietrze poszerza zasięg widzenia, wzbogacając percepcje o niedostępne gdzie indziej spektrum kolorów. Pierwszodniowy szok tlenowy wywołuje u mnie zwykle jakąś tajemniczą, euforyczną reakcję kompensacyjną organizmu - prowadząc myśli w rejony, o istnieniu których nie ma się nawet pojęcia, gnieżdżąc się w mieście.

Podoba mi się taki naturalny haj i często wręcz nie mogę się go doczekać ;) Niestety dnia drugiego zwykle nie jest już tak kolorowo - dlatego jestem raczej fanem jednodniowych wejść na okoliczne pięciotysięczniki.

Zimne gwieździste, pustynne noce i ostre, pionowe słońce dają efekt dokładnie ten o którym uczyli w szkołach - nocne zimno ustępuje kilka godzin po wschodzie słońca ekstremalnemu gorącu. Takie to warunki ograniczają egzystencje do bardzo nielicznych gatunków. Widuje się niemal wyłącznie grupy wikuni popylające gdzieś pomiędzy nielicznymi gatunkami walczach o przetrwanie roślin. Gdzieniegdzie zdarzają się też całkiem nieźle komponujące się kolorystycznie flamingi.

Już kilka razy udało mi się już przejechać "Diunę" za każdym razem modyfikując nieco drogę tak, by dać sobie szanse odkrycia nowych miejsc czy klimatów. I ciągle okazuje się, że jest coś do odkrycia... - nowa stara droga, ukryty podjazd, stara kopalnia, przejaz nocą, wjazd z innej strony... zawsze znajdzie się jakąś nowa, euforyczna scena...


LOKALIZACJA:



WIOSKI:

San Antonio los Cobres, Susques, Catua, Pocitos, Tolar Grande, Antofalla!!! Antofallita, Antofagasta de la Sierra

DROGI:

RN40, RN51, RP27+RP27bisSalta, RP44 Catamarca, RP43Catamarca + liczne skróty, łączniki, objazdy, rozjazdy czasem przejezdne czasem nie.

MOJE FILMY:





MAPY DO POBRANIA (pdf):

część w prowincji SALTA (turismosalta gov ar)
część w prowincji JUYUY (turismojuyuy_gob_ar)
część w prowincji CATAMARCA


GALERIA:

KONTAKT

SOLARIS • Prowincje: Salta, Juyuy + Bolivia, Chile



OPIS:



Występowanie SOLNISK (SOLARÓW) pokrywa się geograficznie ze słynnym w ostatnich latach trójkątem wydobycia litu. Znowu więc mówimy o argentyńsko - chilijsko - boliwijskim pograniczu...

Wyjątkowo malownicze, andyjskie solniska roztaczają się na dziesiatkach tysiecy km2 płaskowyżów czy wysokogórskich kotlin, na wysokościach około 3.000 – 4.000m.

Ekstremalnie dużo słońca, wysokie temperatury w ciągu dnia, brak chmur, niska wilgotność, wysoka parowalność... W zagłebienia bezodpływowe spływa woda z minerałami (gównie ze źródeł, rzek podziemnych, jezior wysokogórskich ale poza Atacamą też z opadów),szybko odparowując, zostawia sól i minerały.

Zostaje solanka nasycona litem - powstaje solnisko To dlatego solniska są płaskie, białe „wypalone” — idealne do zdjęć, ale także i przemysłowej eksploatacji litu.

LOKALIZACJA:



SOLARY ARGENTINA:

Arizaro, nieziemski Antofalla!, Salinas Grandes, Rincón, i wykorzystywane przemysłowo - Oaroz i Hombre Muerto



SOLARY BOLIVIA:

Największy powierzchniowo solar na świecie - Uyuni



SOLARY CHILE:

Solar de Atacama (gigant produkcji litu), Salar de Ascotán, Solar de Quisquiro













KONTAKT

SZCZYTY • Catamarca, Salta, Juyuy



OPIS:



Liczba szczytów górskich o wysokości conajmniej 5.000m n.p.m, znajdujących się w argentyńsko-chilijskim pasie granicznym [od wysokości Santiago/Mendoza po północ + południe Boliwii do wysokości Chuquisaki (Sucre) ] idzie w setki a równie atrakcyjnych 4tysięczników może nawet w tysiące...

Jest cały szereg gór relatywnie mało znanych, wiele spośród nich bardzo łatwo dostępnych - proste wejścia, bliskość kopalnianych czy granicznych dróg... Wrażenia ze szczytów nieporównywalne z niczym innym... Poniżej krótkie filmiki z kilku moich wejść na andyjskie szczyty - niech mówią same za siebie:

LOKALIZACJA:



MOJE FILMY:



NEVADO SAN FRANCISCO 6016m n.p.m.


CERRO SALADILLO 5378m n.p.m.




MOJE ZDJĘCIA ZE SZCZYTÓW:



KONTAKT

CONO DE ARITA • Salta



OPIS:



Fenomen przyrodniczy Cono de Arita to serce Serpentinium!
Z samego środka pustyni, w centrum solniska Arizaro, na granicy dwóch moich ulubionych prowincji Salta i Catamarca dumnie wyrasta symbol magii pustyni, argentyńska koleżanka egipskich piramid...

CONO DE ARITA to duża, niemal idealnie stożkowata formacja geologiczna, wybijająca się na wysokość około 200 metrów ponad poziom solniska. Ten naturalny stożek uważany jest za najdoskonalszy na świecie. Szczyt ma wysokość 3689m n.p.m i wygląda jak wyspa, żaglówka ;) pośrodku solnej pustyni.

Wyjątkowość tej formacji skalnej potęguje jej zdolność do zmian wyglądu w zależności od zmieniających się warunków oświetlenia. Potrafi ona z porannej szarej czapeczki przeistoczyć się w kompletnie czarny artefakt kosmiczny by po chwili o zachodzie słońca, stać się złotą piramidą, przyciągającą (jak światło w tunelu) górników wracających z pracy w pobliskich kopalniach.

Nadal istnieje wiele pytań dotyczących pochodzenia tej formy. Uważa się go za możliwe centrum ceremonialne Inków a jeśli chodzi o zmiany magiczne - spójrzcie sami na zdjęcia....



LOKALIZACJA:



RÓŻNE TWARZE CONO DE ARITA:


Jak widać na poniższych fotografiach, nie tylko kobiety, ale także niektóre obiekty a ten szczególnie ;) lubią zaskakiwać zmianami swego wyglądu, często okazując się nie być do końca tym, czym początkowo wydawało się że są... (kliknij na miniaturze zdjęcie jeśli chciałbyś je powiększyć)

KONTAKT

VALLES CALCHAQUIES • Prowincje: Catamarca, Salta



OPIS:



Miejscem, w Argentynie jednym z moich ulubionych o niespotykanych walorach nie tylko przyrodniczych ale też i kulturowych jest leżący południkowo, region dolinny rzeki Cauchaqui, na wschód od andyjskich szczytów i na zachód od linii łączącej miasta Salta i Tucuman.

Valles Cachaquies od Puny Atacama oddziela, wytyczając północną granicę regionu, najwyższa w Ameryce przełęcz drogowa Arba del Acay 4895m. Zamieszczam poniżej, ilustrujący przejazd przez przełęcz, film by testował Twoją wyobraźnie w zakresie charakteru tych obszarów...

Na Valles Calchaquies składają się przefantastyczne, górskie wioski w najtrudniej dostepnym, najciekawszym antropologicznie regionie Argentyny, gdzie opór przeciw hiszpańskim konkwiskadorom trwał najdłużej.

Po dziś dzień mieści się tu centrum aktywności tubylczych ludów północy, nad którymi z całą pewnością czuwają prekolumbijskie duchy przodków, rozmywając destrukcyjne wpływy europeizującego się w zastraszającym tempie "Buenos Aires"...

500km historii ukrytej w pamiętających odległe czasy wioskach i miasteczkach (od północy ku południu) - La Poma, Cachi, Payogasta, Molinos, Angastaco, San Carlos, Cafayate, Quilmes, Amaicha del Valle, Santa María... Słońce, natura, wino, folk, kultura, gauchos, aborygeni, historia i góry.

LOKALIZACJA:





MOJE FILMY:



RUTA PROVINCIAL 56, SALTA
(region Seclantas, Molinos, Laguna de Brealito)


ARBA DEL ACAY 4985m.
(przełęcz oddzielająca Valles Calchaquies od Puny Atacama)


WIOSKI:

La Poma, Cachi, Payogasta, Seclantas, Molinos, San Carlos, Animana, Cafayate, Quilmes, Santa Maria

DROGI:

RN40 + dojazdy

GALERIA VALLES CALCHAQUIES:





MAPY DO POBRANIA (pdf):

VALLES_CALCHAQUES_MAPA (turismo salta)



KONTAKT

QUEBRADA HUMAHUACA • Prowincja Juyuy, Argentyna



OPIS:


Wpisana w 2003 na światową liste dziedzictwa UNESCO Quebrada de Humahuaca to rozciągnięty na 150km, na południe od źródeł rzeki Rio Grande, suchy dolinny obszar w Andach argentyńskich o unikalnych walorach krajobrazu ( ostre fałdy i mieniące się wieloma kolorami pasy skał ) i bogatym dziedzictwie kulturowym.

To tu leżą słynne z ekstatycznego końca karnawału i wpływów sąsiedniej Bolivii juyuyeńskie wioski (Purmamarca, Maimará, Tilcara, Uquía, Humahuaca czy Tres Cruces ). Obszar leży na wysokościach 2000-4000m n.p.m, bedąc najwyżej położonym, stale zamieszkałym terenem Argentyny

Od tysięcy lat żyją tu rdzenne społeczności indian, zachowując swoje wierzenia, rytuały, święta, muzykę, sztukę, tradycyjne rolnictwo i szacunek dla natury.

Obecni mieszkańcy to głównie potomkowie ludu Keczua. Dolina była zamieszkana już 10 000 lat temu, m.in. przez Omaguakas, od których pochodzi nazwa. „Humahuaca” tłumaczy się jako „Święta Rzeka”.

W okolicy są liczne stanowiska archeologiczne, przez środek Quebrady, nieco na północ od Tilcary przebiega Zwrotnik Koziorożca.

LOKALIZACJA:




WIOSKI:

Volcan, Purnamarca, Tilcara, Uquia, Tres Cruces, Humahuaca

DROGI:

RN9

MOJE FILMY:


Carnawał 2025


MAPY DO POBRANIA (pdf):

PROVINCIA JUYUY
barrio PURNAMARCA
barrio TILCARA

GALERIA MOICH ZDJĘĆ:



KONTAKT

GORĄCE ŹRÓDŁA • Prowincje: Catamarca, Juyuy



OPIS:


Kolejną z moich ulubionych inspiracji do eksploracji nowych miejsc w Andach - jest odkrywanie gorących źródeł! Nie chodzi tu tylko o to, że zwykle znajdują się one w bardzo przyjemnym otoczeniu ale też o tą relaksującą, odświeżającą, odnawiającą kąpiel co to czasem potrafi zadziałać fantastycznie - odżywczo i kojąco tak na ciało jak i na umysł... ;)

LOKALIZACJA:




GORĄCE ŹRÓDŁA JUYUY:

Thermas de Reyes (Yala), Thermas San Antonio de los Cobres:



GORĄCE ŹRÓDŁA • CATAMARCA:

Fiambala, Villa Vil, Hualfin:

KONTAKT

VILLAZON • Boliwia



OPIS:



Jednym z miejsc, które darze szczególnym sentymentem, jest boliwijskie Villazon - bardzo specyficzna osada graniczna na styku z Argentyną, 3500m n.p.m. altiplano...

Zawsze, kiedy tu wpadam a dzieje się tak - jak widać poniżej - dość często, towarzyszy mi ciekawe uczucie, tożsame ze zmianą atmosfery życia z radosnej, lekkiej, powierzchownej, piknikowej, otwartej argentyńskiej na dostojną, spokojną, prostą, zdystansowaną boliwijską.

Wjazdowi do Boliwii zawsze towarzyszy ta charakterystyczna zmiana klimatu a Villazon stało się dla mnie tego fizyczną manifestacją.

W samym centrum miasta znajduje się wyśmienity, gigantyczny mural poświęcony bohaterom walki o wolność „Mural de los Héroes de la Independencia” który dokumentuje rok po roku... Patrzcie i podziwiajcie: José de San Martín, Manuel Belgrano, Simón Bolívar i Michał Tyszka / Tupac Amaru II ;)

Co ciekawe, pozując sobie do zdjęcia, zwykłem zajmować miejsce Tupaca Amaru.... ;) Czy dzieje się tak przypadkiem czy może ma to jakiś większy sens...? Ruszę chyba zimą 2026/27 śladami Tupaca to się dowiem......

LOKALIZACJA:





GALERIA Héroes de la Independencia



KONTAKT

PRZEJŚCIA Z CHILE



OPIS:


Jeśli wierzyć oficjalnym danym rządowym przejść granicznych między Argentyną a Chile jest ponoć ponad 70!!!. W poniższym zestawieniu ograniczam się do przybliżenia najatrakcyjniejszych przejść drogowych (co często nie znaczy wcale przejezdnych, otwartych itp) w Andach wysokich, na północ od największego Los Libertadores , łączącego argentyńską Mendozę z Santiago de Chile. Byłem na wszystkich więc parę słów o każdym z nich...

LOKALIZACJA:







JUYUY: PASO DE JAMA
- 23°14′15″S; 67°04′35″O; 4200m n.p.m.







SALTA: PASO DE SICO
- 23°50′40″S; 67°15′41″O; 4080m n.p.m.







SALTA: PASO SOCOMPA
- 24°27′S; 68°18′O; 3876m n.p.m.







CATAMARCA: PASO DE SAN FRANCISCO
- 26°52′35″S 68°18′05″O; 4726m n.p.m.







LA RIOJA: PASO PIRCAS NEGRAS
- 28°04′00″S; 69°18′00″O; 4164m n.p.m.







SAN JUAN: PASO DE AQUA NEGRA
- 30°11′32″S; 69°49′06″O; 4780m n.p.m.



     



MENDOZA: PASO LOS LIBERTADORES
- 32°49′38″S 70°05′32″O; 3209m n.p.m.








Zestawienie wszystkich argentyńskich przejść granicznych:
znajdziesz tutaj (wikipedia)


KONTAKT

SERPENTYNY • co lepsze kawałki



OPIS:



Tutaj wybór jest niemal nieograniczony czy w Argentynie, od prowincji Mendoza w środkowej części kraju po Juyuy na północy, czy W Boliwii, czy Chile wszedzie znależć można, zapierające dech w piersiach, adrenalinogenne serpentyny. Jako, że odkrywanie ich jest w pewnym sensie moim podstawowym hobby, poniżej cała, rozległa, niemal nieskończona baza filmów dokumentująca przejazdy przez najciekawsze andyjskie serpentyny. Zapraszam!

DROGI:

RN40, RN60, RN150...RP 6,33,56 SALTA RP 9,83,73 JUYUY



MOJE FILMY:



RUTA 40, Salta, • ABRA DEL ACAY 4895m





RUTA PROVINCIAL 33, Salta • LOS CARDONES PARQUE NATIONAL





RUTA PROVINCIAL 56, Salta • VALLES CALCHAQUIES





SERPENTYNY ATACAMY Salta • Catamarca





RUTA NACIONAL 60, Catamarca, DROGA SZEŚCIOTYSIĘCZNIKÓW • Ruta De Los Seismiles





RUTA PROVINCIAL 6, Salta





RUTA PROVINCIAL 14, Juyuy





RUTA PROVINCIAL 402, San Juan • CORDILLERA DE LA RAMADA





BOLIVIA • POTOSI





PÓŁNOCNE CHILE





GALERIA MOICH ZDJĘĆ:



KONTAKT

ACONCAGUA • Prowincja Mendoza



OPIS:



Problem jaki mam z Aconcaguą jest nieco szerszy, także nakreślę go tutaj, przy okazji tych paru słów o nawyższym ( ohoho...) szczycie Ameryki. Aconcagua jest wysokim, ale wciąż jednak sześciotysięcznikiem (6961m n.p.m) relatywnie łatwo dostępnym, gdyż Park Narodowy Parque Provincial Aconcagua, którego szczyt jest kulminacją, mieści się tuż przy głównym szlaku komunikacyjnym, RN7 łączącym Santiago de Chile z argentyńską Mendozą.

Bezsprzecznie jest tu przepiękne majestatyczne miejsce, jednak przez to, że szczyt ów jest NAJWYŻSZY okolica aż paruje energią, kompletnie różną od tej z pozostałych części Andów.

Aconcagua choruje na swoją najwyższość ;)

Objawy choroby to rzecz można pełna europeizacja! - opłaty (wcale nie symboliczne), pozwolenia, nakazy, zakazy, kupa obcokrajowców zarabiających pieniądze, robiących interesy i wspinaczy z tą właśnie motywacją, nazwijmy ją północnoamerykańską ambicją że oto właśnie ja, najlepszy, najwspanialszy...wszedłem na ten najwyższy szczyt. Aż dziw bierze, że ucieleśnienie tych rządzy, sam najwspanialszy Donald Trump nie został nigdy wniesiony na Aconcaguę.

Energia, z którą przyjeżdza tu spora część tych ambitnych wspinaczy, ma się nijak do klimatu południowej Ameryki, jej lekkości, wolności, frywolności, umowności, elastyczności i luzu dla których tu właśnie mieszkam. Cały ten ruch, na szczęście póki co, daleki jest od absurdalnego kiczu rodem z Everestu* ale to ta, obca mi mentalność zdaje się wylewać wokół Aconcaguy i oddziaływać w pewnym sensie na otoczenie "trując" lokalnie powietrze.

Chilijsko-Argentyńskie pogranicze pełne jest przepieknych sześciotysięczników, gdzie króluje klimat gór, wolności, przestrzeni i swobody... Pytanie jakie tu stawiam - czy dla tych paru metrów wysokości, różniących Aconcague od sześciotysięczników z kompletnie innym otoczeniem mentalnym, warto babrać się w tej administracyjno - obsesyjno - ambicjonalnej brei? Czy w sytuacji, gdzie można znależć sobie szczyt nieco niższy, ale od całego tego bagna wolny..... wybrać opcję nienajwyższą, jednocześnie dając sobie szansę na pewną korekcję myślenia, która prowadzić może w rejony znacznie niepowyżej ;) postawionego tu pytnia...

*Przypomina mi się tu piękna (przynajmniej w mojej interpretacji bo nie znane mi są sherpowe motywacje ;) historia himalajskich szerpów, którzy to wspólnie zdobyli K2 zimą, pokazując całym bandom skłóconych, przeambicjonowanym bufonom, którzy bili się o to przez poprzedzające to wejście dziesięciolecia, COŚ czego Ci pewnie nigdzy nawet nie zrozumieją ;)

LOKALIZACJA:





GALERIA MOICH ZDJĘĆ:




KONTAKT

PATAGONIA • Prowincje: Neuquen, Rio Negro, Chubut



OPIS:



Z Patagonią a przynajmniej jej wschodnią, argentyńską częścią - bo tą akurat znam dość dobrze - jest dziwna sprawa... Jest to jakby odrębny byt, przejawiający w wielu aspektach (klimat, organizacja, krajobraz, vibre, architektura...) swą odmienność od reszty kraju. Patagonia jest nawet jakby oddzielona, setkami kilometrów ziemi niczyjej, gdzie nawet nawierzchnia dróg krajowych niknie by oddzielić dobitniej region od reszty kraju... Właściwie to mogłoby to być osobne państwo o wyglądzie Norwegii, klimacie Francji, cenach Szwajcarii (2026) i mongolskiej gęstości zaludnienia.

Na całą Patagonię skłąda się suma południowych krańców Argentny i Chile między Oceanami Atlantyckim i Spokojnym - mniej więcej milion km2 zamieszkany raptem przez 2mln ludzi. 2os/km wiele mówi o charakterze tej krainy. Po stronie argentyńskiej to głównie skalna, wietrzna pustynia z lodowcami (na południu) i iglaste lasy, jeziora, góry z olbrzymim potencjałem turystycznym (w części północnej). Chile to wybrzeże, jeziora i las - powiem o nim więcej jak tam pojadę, ale może nie być z tym prędko bo jechać tam, jakoś szczególnie mi się nie chce.

Geograficznie rzecz ujmując mówimy o terenie od równoleznika 38S aż po samo południe ameryki południowej... czyli przesławne królestwo wiatru - przylądek Horn!

LOKALIZACJA:





GALERIA MOICH ZDJĘĆ:




KONTAKT

BOLIWIA • tu i tam



OPIS:



Lubię Bolivię. Jakby nie patrzeć spędziłem tu większą część pandemii więc miałem okazję poznać kraj dość dogłębnie, także w niecodziennych okolicznościach. Decyzja o spędzeniu czasu zarazy w Bolivii właśnie była jedną z lepszych... a doświadczenie znacznie ciekawsze, niż mogłoby być w innym, bardziej oszalałym np. europejskim kraju. Szczęśliwie w Bolivii nikt nie wykazywał wielkich potrzeb wtrącania się nieproszonym w moje sprawy.

Wiadomo, że sytuacja w Ameryce południowej lubi się często dość dynamicznie zmieniać ale w kategoriach wolności osobistych dla posiadaczy paszportów UE, Boliwię usytuawałbym na prawdę wysoko w prywatnym rankingu.

Kraj jest niesłychanie ciekawy. O ile więszkość państw relatywnie mało się od siebie różni to akurat Boliwia ma swój bardzo szczególny klimat. Wjeżdzając tu natychmiast czuć róznicę. Co mnie zaskoczyło, to olbrzymia różnorodność - zachodnia andyjska część z absolutnie wyjątkowymi miasteczkami leżącymi często > 4000m n.p.m to kompletnie inna bajka od części wschodniej z roślinnością, dżunglą, uprawami koki... Do tego prekolumbijskie mistyczne miasteczka i stolica LA PAZ, która swoim klimatem i oryginalnością ( milionowe miasto na szczycie 4000 góry z kolejkami górskimi w miejscu tramwajów ) jest absolutnie niepodrabialna! Róznce między zdystansowanymi Aymara i otwartymi Quechua zaskakują jeśli nie szokują! Wiśnia na torcie to perła postkolonialnych miast - fantastyczne śnieżnobiałe Sucre ;) z idealnym podemnie klimatem!

Dość niebezpiecznie się tutaj jeżdzi, bo mało kto stosuje się do jakichkolwiek reguł ruchu drogowego. Jest pełen rozgardiasz i chaos ale to w jakimś sensie cena wolności, którą chętnie płacę.....

LOKALIZACJA:





MOJE FILMY:



BOLIVIA - wysokogórskie szutry 4x4 prowincji POTOSI


GALERIA MOICH ZDJĘĆ - ALBUMY (kliknij w linki poniżej proawdzące do galerii):




PANDEMIA LA PAZ (2020)

Chuquisaca w czasach zarazy (2020)

GALERIA MOICH ZDJĘĆ:




KONTAKT

CHILE • Północ



OPIS:



Północne Chile to generalnie niekończąca się pustynia. Mega kopalnie (można sobie obejrzeć Minera Escondida na filmie z drogi poniżej), piach, pył i jeszcze trochę piachu i kopalni. Ale też dużo dużo dużo dużżżżżo słońca!

Jeśli chilijczyk z północy mówi Ci że ma drzewo w ogrodzie to kłamie a jeśli nie pracuje dla kopalni to go zwyczajnie nie ma 😉

Chile trudno mi ogólnie polecać bo jest krajem jak na południowoamerykańskie standardy dość schematycznym, kapitalistycznym i problemowym. W miastach - przynajmniej tych na północy Chile - da się zaobserwować dużo takiego.. "angielskiego syfu" bo kraj ten ma prawo kojarzyć się trochę z taką tandetą życia, kontrolą, regulacjami i brudem rodem z UK

LOKALIZACJA:





MOJE FILMY:



Północne Chile


GALERIA MOICH ZDJĘĆ:




KONTAKT


UDZIAŁ W PROJEKCIE:





SPRAWDŹ, CZY TO DLA CIEBIE:
Jeśli chcesz skorzystać z mojej pomocy w odkrywaniu serpentinium tu na miejscu, w Argentynie to jest taka możliwość! bo czemu by nie ;) ?! Ta propozycja skierowana jest jednak do bardzo wąskiej grupy odbiorców, z którymi w olbrzymim skrócie nadajemy na wystarczająco zbliżonych falach by funkcjonować razem w pozytywnej atmosferze często w trudnych warunkach i odosobnieniu - proszę zapoznać się z wytycznymi które tu wypisałem, gdyż pomoże nam to uniknąć nieporozumień...

Przemierzamy obszary przepiękne, ale odległe od cywilizacji, czasem musimy improwizować, wykazać się pomysłowością, stawić czoła niebezpieczeństwom związanym z odległościami, wysokościami, potencjalnymi awariami, temperaturą, brakiem wygód, czy dostępu do szeroko rozumianych owoców postępu.

Do udziału w projekcie wymaga się przede wszystkim umiejętności odczuwania entuzjazmu, dobrego stanu zdrowia, zarówno fizycznego jak i psychicznego oraz kondycji pozwalającej na pokonanie pieszo kilku czy kilkunastu kilometrów górskich szlaków. Nie ma warunków na pielęgnację makijażu, wizyty w luksusowych restauracjach czy prowadzenie biznesowych negocjacji. Jest za to surowa, ale też przefantastyczną natura do ogarnięcia!

Projekt Serpentinium jest dla osób mających jakieś - nawet ograniczone - pojęcie, na temat tego, czym są góry, dla lubiacych kontakt z przyrodą, improwizację, przygodę, mających CHĘĆ zobaczenia, odkrycia, poznania czegoś nowego w atmosferze dzielenia się ENTUZJAZMEM. Takich właśnie ludzi chcę poznawać i spędzać z Wami czas w Serpentinium! Doświadczenie, znajomość języka, lokalnej kultury, terenu, tras czy szlaków górskich - to wnoszę ja.

Z pełnym szacunkiem ale,... damom w butach na obcasie z paznokciami, które nigdy nie skalały się dotykiem ziemi, w ogóle damom!, gościom nastawionym na pijackie imprezy, wiecznym malkontentom czy uzależnionym od czegokolwiek - Bardzo Wam wszystkim dziękuję i sugeruje spędzać czas w sposób być może bardziej Wam milszy...

Jeśli nie jesteś przekonany/a, nie wiesz czy masz chęci i nie pałasz entuzjamem - pojedź póżniej, gdy myśl o udziale w moim projekcie już w Tobie dojrzeje. Jest to jednak pewna inwestycja, także najrozsądniej gdy wybierają sie na nią Ci, dla których eksploracja Andów byłaby czymś specjalnym, szczególnym...


CHARAKTERYSTYKA:
Projekt Serpentinium jestem sobie w stanie wyobrazić jako otwartą księgę, niemniej jednak funkcjonowanie w codziennej rzeczywistości dla większości ludzi wymaga pewnych ram dlatego cóż... sensownym wydaje się +/- 10 dni wspólnej przygody na argentyńskich bezdrożach w dogadanym obszarze czasu między listopadem a marcem - wtedy właśnie eksploracja tego terenu jest w ogóle możliwa. Na trasach w górach nie powinno być już wiele śniegu a temperatura na wysokościach najczęściej jest już wtedy akceptowalna dla górskiej turystyki..., Ważne by mieć pare dni zapasu tak, by nie stresować sie czasem i być przygotowanym na ewentualne awarie, opóżnienia, niespodziewane przygody z często w ostatnich latach zaskakującą pogodą - auto 4x4 absolutnie z klimatem mamy do dyspozycji.


PERSONALIZACJA:
Propozycja jest mocno profilowana i limitowana - można powiedzieć ekskluzywna ;) gdyż w bramy Serpentinium zabieram ze sobą tylko kilka osób w roku, - na więcej (będę szczery) zwyczajnie nie mam chęci a i z uwagi na warunki klimatyczne jesteśmy ograniczeni czasem do argentyńskich wakacji i słonecznego lata !
Musimy dobrze się ze sobą mieć! wtedy resztę szczegółów typu cena, plan (czy jego brak) dogadamy. Ze mną na pewno masz szanse zobaczyć więcej i łatwiej niż samemu. Jeśli planujesz dłuższą wizytę w Ameryce południowej mogę wiele pomóc czy podpowiedzieć - byłem już wszędzie!