DOMINICANA 🇩🇴

Hispaniola

Między Europą a Ameryką, z czego lepiej wykształceni z pewnością zdają sobie sprawę, rozlewa się nieco wody... a na niej zdarzają się takie oto niespodzianki jak choćby ta-dam! Wyspa Hispaniola a na niej - Dominikana.

Hispaniola to trzecia - 1.Guanahaní (San Salvador), Bahamy 2.Kuba - wyspa, do której dopłynął podczas swojej pierwszej wyprawy K.Kolumb. Można śmiało powiedzieć, że od 6 grudnia 1492 Hispaniola stała się centrum dowodzenia całej kolonizacji, jako większa, bogatsza i bardziej obiecująca niż Bahamy czy wówczas słabo rozpoznana Kuba.

Mnie zaprowadzili tam nie tyle K.Kolumb co Mariano Barroso i Salma Hayek pełnym kolorów i magicznych scenografii filmem "In the Time of the Butterflies" - ostre zielenie, pomarańcze, plaże, góry... luźny afrykański klimacik w Ameryce. Wszystko to, moze poza Salmą Hayek cały czas tam jest!

Afrykański charakter wyspa "zawdzięcza" oczywiście Hiszpanom, którzy po eksterminacji rdzennej ludności wyspy (95% Taino) sprowadzili sobie w jej miejsce Afrykanów do niewolniczej pracy. Kraj wciąż o sporym kontraście społecznym, gdzie bogata mniejszość z odpicowanych jachtów miesza się z biedotą w chatach z tektury. Jeśli odrzucimy zblazowaną kastę bogaczy i eksterytorialne getta dla ograniczonych turystów to da się tu odnaleźć tą fajną karaibską energię życia.

Stolica kraju, Santo Domingo (też uważam, że fajnie się nazywa) z historią sięgającą 1496 roku to najstarsze założone w Ameryce przez Europejczyków miasto z istniejąch do dziś. Matka kolonialnej Ameryki z pierwszymi uniwersytetami, pierwszymi sądami, pierwszymi klasztorami, pierwszą katedrą w całych obu Amerykach. Co szokujące i wręcz niebywałe, że pomniki wielu spośród pozbawionych moralności, wykolejonych zbrodniarzy, demolujących w XVIw. wyspę, (patrz choćby Nicolas de Ovando ), wciąż nie moga się doczekać obalenia i zasyfiają to fragmentami bardzo piękne kolorowe miasto.

Pierwsze niewolnictwo i planowa eksterminacja pierwotnej ludności, często przy cichej akceptacji kościoła, miały miejsce właśnie tu. Od założenia miasto pełniło rolę administracyjnego centrum hiszpańskich Indii. Stąd właśnie ruszały wyprawy konkwiskadorów na Kubę, Portoryko, Meksyk... To tu jest początek końca Ameryki.

Pozostałe teksty