PUSTYNIA WŁADZY
czekamy na sygnał,
czekamy na sygnał
...z centraaaaaaaali
... jak nie cesarstwa to rzesze,
jak nie rzesze to ideologie,
kościoły,
państwa,
myślozbrodnie...
czy kiedyś wreszcie na tej pustyni,
zjawi się któryś z wyczekiwanych bohaterów
by
otworzyć nam oczy i zanawigować ku bramom zrozumienia...
tak by wreszcie CZUĆ, wiedzieć....
że jednak jest tak !!!
że to zawsze było TAK !!!
...a gdyby tak w ramach treningu,
chociaż w ramach banego...
T
R
E
N
I
N
G
U
!
zwinąć siatkę granic!
wypalić ostatnie strony paszportów i
poczuć jak to jest, gdy nikt Cię nie dyma...?
zrozumieć anarchię jako świat wolności.... na drodze ku miłości.
puk, puk...
puk
gdzie jesteś?
a może ten ktoś już tu jest ...?
w Tobie...
*Podążając za surrealistycznymi doświadczeniami szerokiego horyzontu widzenia pustyni Uyuni ;)


